Mad Max

Dzień dziewiąty. Cały czas nie możemy nacieszyć się nowym synkiem! W domu bałagan, ciągle troszkę brakuje nam snu i odpoczynku, ale jest dobrze:)
Ubyło mi w ciągu tych dziewięciu dni 12 kg, więc okropnie bolą mnie plecy - ponoć rozluźnione po ciąży mięśnie gorzej pracują. Do schudnięcia wciąż jeszcze 15 kg;) Mam nadzieję, że zleci szybko.
Mój poród? Miałam nie pisać o tym wcale, ale muszę przyznać, że ponieważ stało się to tak błyskawiczie, to tę noc i poranek, w którym Max był już z nami na świecie wspominać będę wręcz magicznie! Wszystkim szczerze polecam szpital MSWiA przy Wołoskiej w Warszawie - ze względu na pracujących tam ludzi, lekarzy, pielęgniarki, położne. Mój poród w sumie odbył się całkowicie w domu - dojechaliśmy w ostatniej chwili bo wszystko przebiegło zaskakująco szybko. Myślałam, ze urodzę w samochodzie! Przyznam, że ból był niewielki, za to było wręcz zabawnie:) Gdy zobaczyłam na porodówce lekarza, zaspanego, tego samego, który rano na KTG zaplanował mi dwutygodniowy plan z wywoływaniem ciąży i jego minę, gdy zorientował się, że może nie zdążyć przewieźć mnie z Izby Przyjęć na salę porodową:) Serio, tym razem prawie nie bolało, a stało się szybko, urodziłam zdrowego syna o wadze 4270 i 59 cm, 10 pkt. Bez znieczulenia, bez bajerów, masaży i piłek. Tak o - just do it!

Wrzucam zdjęcia ze szpitala, oraz z pierwszych dni pobytu w domu:) Mam nadzieję, że szybko pozbędę się bólu pleców i już wkrótce uda mi się dodać posta ze stylizacją!

PS. Chustę kupiliśmy na chusta.pl.





 Szpitalne. Młody podczas pobytu tam stracił 300 gram, jednak w ósmym dniu życia nadrobił z nawiązką! Jak tu nosić takiego pączka! ;)

 Starsza "Różowa" siostra!



Mamy chwile słabości;) Na szczęście czasem troszkę śpimy;)

Pospieszyliśmy się ze spacerem. Piąty dzień to jednak za wcześnie, choć nasza pani doktór nas uspokoiła, że nic mu nie będzie, to jednak teraz poczekamy jeszcze troszkę, przynajmniej do 14 dnia.



Cieszę się, że kupiliśmy wózek Joolz (familyshop.com.pl) bo jesteśmy oboje wysocy więc pasuje nam idealnie do wzrostu! Poza tym genialnie się go prowadzi, jest lekki i zwrotny, gondola jest największa z możliwych więc będzie młodemu długo wygodnie! Minusem są drogie dodatki - musimy dokupić jeszcze torbę i kosz na zakupy co wyniesie nas ok 450 zł! :(









Etykiety: ,