Baby blues

Dopadł mnie. Wszystko w kolorze smutnym. Pojawił się w siódmym tygodniu po porodzie, psując mi święta i Sylwestra. Smutek, smuteczek. Najciekawsze jest,  że w pierwszym połogu go nie miałam, a zdecydowanie był cięższy. Miałam nadzieję, że szybko przejdzie, ale jednak się rozwija. Próbuję zwalczyć go sama, ale jest ciężko. Trzymajcie kciuki, a kto ma zimową deprechę z powodu braku słońca - przekazuję uściski i mówię - damy radę:D
Styczniowoniedzielny set w kolorach odpowiednich do nastroju.
Buziaki!










Zdjęcia - Łukasz Turek - lukaszturek.com, obróbka - ja

Etykiety: , ,