Kwiecień, wszyscy czekają na wiosnę

...a tu śnieg i zimno. Więc na ratunek tylko muzyka. Jezu, uwielbiam tę piosenkę.






Zdjęcia - Łukasz Turek - lukaszturek.com, obróbka - ja


Moją nową fryzurę od Pani Tereski uwielbiam, bo nic z nią nie muszę działać, a jeśli chcę to da się z niej wyczarować milion uczesań:) Odkąd obcięłam włosy, zrezygnowałam z siwego odcienia, bo zwyczajnie nie chce się zrobić: na świeży odrost w ogóle nie chwytają, na reszcie wypłukuje się po chwili i jest baaardzo jasny... Te teraz są po prostu prawie białe, co w sumie też mi się całkiem podoba, ale wolałabym jednak kolor taki jak kiedyś. Wcześniejsze przetrawione końcówki, które obcięłam były już tyle razy tonowane, że przybierały siwy kolor bez problemu. Teraz nowe, świeże nie chcą się tonować. Zanim się wybiorę do fryzjerki, a to pewnie dopiero za miesiąc to może macie jakieś rady?:)

Wybrałam się za to na Bl'ane - zabiegi dla oczu w New Body Clinic. Poszłam, żeby zlikwidować te cienie. Przyjemny zabieg, terapeutyczny olejek pachnie różami, 45 minut relaksu. Co prawda  średnio pomogło, bo kosmetolog powiedział, ze jak ktoś ma takie od urodzenia (ja mam) to lepiej jest wykonać karboksyterapię, ale to trzeba powtórzyć sześć razy, więc nie wiem, czy się zdecyduję. Po tym masażu - wbrew pozorom jest to masaż całej twarzy i dekoltu - dostałam do domu specjalne płatki na oczy.  Łukasz umiera ze śmiechu. Jak z nimi w końcu spokojnie poleżę to Wam napiszę, czy działają:)
Ale pocieszające, że oprócz naczynek, o których wiem, pan, który robił mi zabieg oceniając stan skóry nie zauważył innych szkód, w tym zmarszczek i powiedział, że pewnie późno się zestarzeję;) Powiedział też, że krem, którego używam jest ok, bo chodzi o nawilżenie skóry. Ogólnie mnóstwo wyniosłam z rozmowy z tym Panem i niestety, lub stety! - chciałabym jeszcze kilka rzeczy w  New Body Clinic przetestować 'na własnej skórze';)

Na sobie mam tak zwanego wśród blogerek "zwyklaka';) - kożuszek od Lullaby Lov, za duże spodnie z outletu Mango i te kosmiczne botkiCzasnabuty.pl. Do tego czarna koszula z kołnierzykiem Bershka. Zimo, giń bo już chcę lżejsze ubrania!
A z ogłoszeń parafialnych, to jeśli chcecie bilet na Warsaw Fashion Weekend na który też się wybieram, to jeszcze do jutra można wygrać TU.
Buźka!

Etykiety: