so 60's









Po raz pierwszy w życiu założyłam tipsy. Najpierw czarny french, ale prędko wróciłam do Kasi by jeszcze raz poddać się malowaniu, tak bardzo mi się spodobało;) Na czarno, by pasowało do wszystkiego. Jak wracałam do domu to nie mogłam napatrzeć się na ich fantastyczny kształt i to, że tak błyszczą. I muszę pochwalić genialne kremy do rąk, oczywiście zapomniałam nazwy, ale pachniały jak Alien i Euphoria, kocham te zapachy:) Kasia ma cały arsenał i dla samego kremowania chyba mogłabym tam chodzić. Hehe.

Was też zapraszam do LaPremiere, spędziłam tam fajnie czas, bo super nam się gadało:) Mam nadzieję, że z wzajemnością. Kminię już teraz pomysł na wzorki na paznokciach i jeśli wszystko pójdzie ok, to po Sylwestrze będę miała coś zupełnie odjechanego! No, zobaczymy. Fota paznokci względnie słaba bo nie wyglądają tak fajnie jak 'w realu' i ładnym świetle. Lepsze wrzucałam na FB, a jak robiliśmy te zdjęcia to było zimno, mżawka i w ogóle jakaś mgła chyba - fuj! Fatalnie jest, żeby chociaż trochę śniegu, co odbija światło. No! Do wiosny jeszcze tylko 3 miesiące;)
Nie cierpię tej pory roku, ani zima, ani ciepło, ani zimno, po prostu paskudnie:(
A w ogóle zdjęcia zastanawiam się czy nie są za ciemne? Wciąż bowiem pracuję na nieswoim komputerze co się wyłącza, monitor ma za ciemny, mam nadzieję, że już niedługo to się zmieni i będziemy mieć śliczny nowy komputerek.


Ciuchy inspirowane latami 60, na punkcie których mam wciąż lekkiego fioła.
Ramoneska - Sheinside.com, bluza w print oczu - Sheinside.com, bransoletka - Apart i LaTuli.pl, botki - Answear.com, spódnica - New Look.
Paznokcie - LaPremiere, włosy - Hair&Nail Concept/Marek Nowak


Zdjęcia - Łukasz Turek - lukaszturek.com, obróbka - ja

Etykiety: