beauty//hair&nail concept//lashme





W tym poście chciałam podsumować krótko wszystkie zagadnienia związane z "urodowymi"sprawami - opisać pokrótce w jaki sposób dbam o włosy i jak je układam, jakie noszę makijaże, które kosmetyki stoją u mnie na półce. Często dostawałam od Was takie pytania więc chicałam zebrać to w jedną, spójną całość co na pewno nie jest latwe, niemniej - postaram się.




Najważnejszy dla mnie jest zapach. Od dziecka kochałam perfumy i zdarzało mi się mieć ich na półce całą kolekcję, najbardziej kocham te obecnie niedostępne perfumy Stelli Mccartney In two peony, a na mojej półeczce stoją obecnie Elle YSL, Cacharel - Amor Amor, Red by Oriflame (niepozorny diabeł!) ale moje serce skradły ostatnio całkowicie zapachy Zara - Orient i męski Lanvin Sport, który to kupiłam facetowi na walentynki ale cały czas mu podbieram. Są piękne.






Dalej - czubek - moja blond grzywa. Jeszcze jakiś czas temu po kilkuletnim rozjaśnianiu była w fatalnym stanie. Niestety zdaarzało się, że odrost albo był przypalony, albo zbyt pomarańczowy - tak bardzo moje włosy uodporniły sie na stosowany na nich kosmetyk. Byłam juz prawie zdecydowana przefarbować je na czarno, gdy poznałam Marka z Hair&Nail Concept, który za pomocą kosmetyków firmy Davines oraz zgrabnego cięcia uratował je w sposób spektakularny - czuję się super w mojej krótkiej fryzurze, nie musze jej układać, a kolor jest jednolity, popielaty, jasny i wygląda naturalnie.
Podczas wizyty w salonie proszę o zrobienie odrostów, nałożenie specjalnej mieszanki koloryzującej i zabieg głęboko nawilżający na włosy Davines.
Jest mega.

Fryzura - Marek Nowak - Hair&Nail Concept


Do codziennej pielęgnacji używam oleju kokosowego (do kupienia w sklepie ze zdrową żywnością) szamponu Cellular Repair L'Oreala oraz maski Argan Oil dostępnej w Super Pharmie. Świetnie sprawdza się również olejek arganowy w mniejszym opakowaniu do aplikacji na włosy po umyciu, oraz keratyna w sprayu dowolnej firmy. 

Olejek arganowy


Do układania włosów używam od dawna tylko trzech kosmetyków - glinki Isana Men (jest takim amym produktem jak te droższe glinki, a kosztuje 7 zł) , jeśli chcę uzyskać matowy nieład, lakieru SYOSS z nabłyszczaczem gdy chcę utrwalić włosy (Taft nie jest dobry na każdą pogodę;)) oraz kleju Schwarzkopf, który mam już chyba ze dwa lata - jest idealny do przylizania, a wręcz przyklejenia włosów do głowy, np dla uzyskania doskonałego koczka.

Glinka ISANA i lakier SYOSS - do kupienia w Rossmannach






Krem do ciała - niezastąpiona jest regenerująca Tołpa. Spróbujcie a już nigdy nie będziecie używać innego kremu. Love.



Makijaż - temat rzeka. Jeśli chodzi o podkład, to testowałam ich wiele. Przy mojej lekko mieszanej cerzez z naczynkami doskonale sprawdza sie Lancome Teint Miracle - na lato idealny ale wymaga niewielkiej ilości pudru (ja używam Artdeco). Jednak ostatnio namówiono mnie na Diorskin Nude - nie jestem z niego zadowolona. Po tym nieudanym zakupie nieco wściekła poszłam do pierwszej lepszej drogerii i kupiłam podkład za 15 zł. Bell. To był strzał w 10 - na zimę i ogólnie chłodne dni nie umywają sie do niego wszystkie poprzednie podkłady, które testowałam do tej poy. Kryje, trzyma sie, daje naturalny efekt. Efekt wow.

Tusz do rzęs Sephora, kredka do oczu, markery do kresek L'Oreal, korektor pod oczy Max Factor, puder sypki transparentny Artdeco, podkład Diorskin Nude, podkład Bell Matt


Do makijażu oczu używam czarnej kredki roztartej na górnej powiece nad rzęsami i przykrywam ją ciemnym cieniem a na łuk brwiowy kłade rozświetlające drobinki. Policzki muskam delikatnym bronzerem. Pod oczy zazwyczaj korektor na moje paskudne cienie, jednak szukam sposobu by rozprawić się z nimi raz na zawsze, a przynajmniej na dłużej. Nie cierpię ich.
Dalej - jeśli robię kocią kreskę używam do tego markerów L'Oreal. Są wspaniałe, każdy człowiek chyba potrafiłby narysować nim dobrą linię. Mają dwa rodzaje grubości do różnych kresek. Minusem jest trwałość, czasem przyklejają się do górnej częsci powieki. Ale ja je pudruję transparentnym pudrem i jest w porządku, potem tylko delikatnie poprawiam.

Usta lekko muskam podkładem, a na niego ostatnio masć nagietkową dostępną w aptece. Kosztuje 5 zł i zimą nie dość że ładnie leży na ustach to przynosi im niesamowitą ulgę i regeneruje.






No i chyba najfajniejsza ostatnio rzecz - rzęsy! Około tydzień temu udało mi  się wybrać do miejsca poleconego przez znajomą - Lashme.pl - i po raz pierwszy w życiu założyć sztuczne rzęsy 1:1. Jestem z nich niezwykle zadowolona! Mają trzymać się około 3-4 tygodni. Do malowania tych dolnych używam po prostu tuszu z Sephory, ale właściwie nawet tego nie robię. Teraz przez parę dni byłam w szpitalu i dzięki tym rzęsom moje samopoczucie podkręciło się o 100%. Serio. Myjesz zęby i wychodzisz, w lato gdy buzia jest opalona nie potrzebujesz nawet podkładu.
Wiem, ze wiąże się to z późniejszym leczeniem rzęs, ale podobno dobrze założone - jak mówi Martyna z Lashme - nie potrzebują ogromnych nakładów pracy przy regeneracji. Zobaczymy, czy będę je uzupełniać, czy nie - postaram się zdać Wam relację;)

Rzęsy 1:1 Lashme.pl


To tyle. Jeśli macie jeszcze jakieś pytanie - postaram się odpowiedziec w komentarzach:)

UPDATE:
Na zdjęciach z tego posta makijaż to: podkład, cień na łuk brwiowy i korektor pod oczy, maść nagietkowa oraz rozswietlacz na kości policzkowe.
UPDATE 2:
Rozjaśniam brwi tylko u fryzjera, podobnie jak odrosty na włosach. I tak, jak to jest z włosami, odrastają mi te w naturalnym kolorze - nieprawda, że raz farbując zmieniasz kolor na całe życie haha;) Ktoś zadał mi ostatnio takie pytanie:) Wypadają te blond, a na ich miejsce rosną nowe, w naturalnym kolorze:)
UPDATE 3:
"Jak udaje Ci się wytłumaczyć fryzjerowi kolor włosów  ? Moje tłumaczenia kończą się tym, że wychodzę z żółtymi włosami, mimo tego, że dążę do mroźnego białego jak Twój." - To zasługa fryzjera, nie kazdy to potrafi - blond to kolor najtrudniejszy do robienia, a zwłaszcza ten zimny odcień.
UPDATE4:
"Jaki masz kolor/nr farby do włosów?" - Nie wiem, to mieszanka odcieni Davines dobierana za każdym razem ciut inaczej przez mojego fryzjera.

Zdjęcia - Łukasz Turek - lukaszturek.com, obróbka - ja