u mnie powoli, paranoicznie trochę, jak w piosence. jest okej, odpukać.
chciałam podziękować w końcu oficjalnie dziewczynom za to, że miały ochotę napisać na swoich blogach miłe słowo o mnie. serdecznie dziękuję :
Tattwie,
Miss Ferreirze (trudna odmiana;)), Loli i
Niemodnym (kurcze, napisały o mnie same miłe rzeczy wow!:)) oraz
RedHeroine i
Lenie z lifelatte (to nawet wywiady w sumie).
outfit na lachona z laguny, bo to idealna wyszukana nazwa na ten misternie skomponowany zestaw, plus lubię te okulary co zabrałam Łukaszowi, muszę sobie kupić takie swoje, bo mu cały czas podpierniczam. spodnie są z zeszłego roku z River Island, a bluzka za 19 zeta z H&M.
ave.
Etykiety: fashion